
币圈荒木|Araki🪵

Feed
Feed
Właśnie się obudziłem i zobaczyłem, że ktoś mnie @, okazało się, że to niespodzianka 🙏 OKX uruchomił Odznakę Wpływu Planety, to dla mnie ogromny zaszczyt! Otrzymałem jedną z pierwszych odznak dla osiedlających się. Największą zaletą planety okx, jaką zauważyłem, jest to, że zwykłe tweety można bezpośrednio synchronizować na planecie, co jest bardzo wygodne! Można zwiększyć swoją ekspozycję! Mam też nadzieję, że planeta OKX wprowadzi więcej ciekawych funkcji!
Dziękuję #OKX星球 @star_okx @okx @Haiteng_okx @Cayne_okx @Cryptosis9_OKX @misaENFP @Jiajia_OKX
Bracia, możecie się wzajemnie obserwować

Wczoraj użyłem xBubble Coding od @dappOS_com, aby stworzyć małe narzędzie specjalnie do monitorowania interakcji czołowych kont i sygnałów z rynku wydarzeń.
Początek był prosty. Natknąłem się na założyciela dużej giełdy, który odpowiedział na tweeta konta z treścią, a pod spodem jeszcze dał lajka.
Spojrzałem na wykres K powiązanego tokena i kapitalizacja rynkowa od razu wzrosła o kilkadziesiąt milionów! Takiej okazji trudno jest złapać, jeśli ktoś tylko ręcznie przegląda Twittera, zwłaszcza że w przypadku meme na łańcuchu wiele sygnałów uwagi nie zaczyna się od ogłoszeń.
To może być jeden lajk od czołowego konta. Może odpowiedź założyciela giełdy. Albo interakcja między projektem a KOL.
Pomyślałem wtedy, że gdyby taki sygnał można było automatycznie wyłapać, a następnie zastosować warstwę strategii do automatycznego zakupu, to byłoby to bardzo opłacalne! Widziałby się wiadomości wcześniej niż inni i mógłby się wyprzedzić, sprzedając z zyskiem.
Ostatnio natknąłem się na oficjalną demonstrację xBubble, gdzie pokazano przypadek wykrywania zdarzeń Polymarket i wsparcia handlu, co jest bardzo podobne – nie chodzi o ręczne monitorowanie każdej informacji, lecz o połączenie zdarzeń, sygnałów, cen i zmian rynkowych w jeden proces.
Poszedłem tym tropem i stworzyłem zestaw narzędzi do sygnałów handlowych Web3 za pomocą xBubble Coding.
Wersja testowa:
Proces wygląda mniej więcej tak: gdy na Twitterze pojawi się nowy sygnał interakcji, system automatycznie go wyłapuje, następnie przechodzi przez warstwę dopasowania strategii – tylko jeśli spełnia moje reguły, idzie dalej. Potem sprawdza bazę białych list, aby wyfiltrować aktywa, którymi naprawdę się interesuję. Następnie sprawdza pamięć podręczną portfela, czy są powiązane adresy i historia działań. Na końcu generuje raport cen tokenów.
W przypadku rynku zdarzeń takiego jak Polymarket, synchronizuje też status zdarzenia, zmiany kursów, powiązane źródła informacji i potencjalne kierunki handlu. Na koniec przesyła spełniające warunki dane do wcześniej ustalonego procesu na łańcuchu.
To jest prawdziwy efekt „śledzenia czołowych kont” i „śledzenia rynku zdarzeń”. Zamienia lekki sygnał interakcji w wykonalny łańcuch obserwacji handlowych.
Kiedyś po zauważeniu sygnału ręcznie sprawdzałem token, cenę, portfel i dane na łańcuchu. Wtedy już był czas na kupno po wysokiej cenie. Teraz sygnał sam wchodzi do procesu, a system pomaga mi najpierw przesiać, uporządkować i wykonać kolejne kroki.
Ta zmiana jest kluczowa. Bo prawdziwa wartość xBubble Coding nie polega na wygenerowaniu kawałka kodu, lecz na zamknięciu konkretnego scenariusza w end-to-end SOP biznesowy.
To, co zrobiłem, to właściwie mały serwis informacji handlowych Web3. Frontend to monitorowanie interakcji czołowych kont i wykrywanie rynku zdarzeń. Środek to dopasowanie strategii, filtrowanie aktywów i porządkowanie źródeł informacji. Na końcu raport cen, pamięć portfela, zmiany kursów i procesy na łańcuchu.
Po uruchomieniu tego łańcucha to nie jest już tylko narzędzie, lecz system osobistej przewagi informacyjnej, który można ciągle rozwijać.
To jest też moje rozumienie wartości biznesowej xBubble. Nie sprzedaje się samego kodu, lecz end-to-end usługi biznesowej.
Dla małych zespołów i osób indywidualnych prawdziwym wyzwaniem nie jest „czy można wygenerować stronę”, lecz czy można połączyć treść, dane, procesy, płatności, wykonanie i późniejsze zmiany w zamkniętą pętlę.
System SOP xBubble obniża ten próg. Możesz go użyć do sklepu z gadżetami na Mundial, szybko łącząc strony produktów, materiały, płatności i procesy zamówień. Możesz zrobić produkt do nauki przepisów ruchu drogowego, łącząc treści, ruch i konwersję prywatną. Możesz też stworzyć lokalny portal usług, gdzie użytkownicy przeglądają usługi, składają zapytania i dokonują płatności.
Albo tak jak ja, zrobić narzędzie do wykrywania zdarzeń Web3, śledzenia sygnałów czołowych kont i wsparcia handlu Polymarket.
Te potrzeby mają wspólną cechę: są bardzo niszowe, szczegółowe i bliskie prawdziwemu biznesowi. Nie zawsze wymagają dużego zespołu technicznego, ale potrzebują procesu, który można szybko uruchomić, ciągle modyfikować i bezpośrednio generować przychody.
To jest właśnie miejsce, gdzie xBubble pasuje do OPC.
Jedna osoba lub mały zespół, jeśli wie, kogo obsługiwać, jakie sygnały łapać, co sprzedawać i jak dostarczać, może zbudować biznes za pomocą SOP.
Co ważniejsze, xBubble nie ma tylko sztywnych szablonów. Dojrzałe scenariusze można szybko uruchomić gotowymi SOP, a nowe, niszowe potrzeby można generować za pomocą Bubble Engine, tworząc dedykowane SOP dopasowane do scenariusza.
To jest szczególnie ważne dla Web3, gdzie okazje zmieniają się szybko. Dziś to interakcje czołowych kont, jutro zmiany zdarzeń Polymarket, pojutrze zachowania portfela, a potem punkty społeczności, zadania airdrop, panele danych na łańcuchu.
Jeśli narzędzie obsługuje tylko jeden stały scenariusz, przestrzeń jest ograniczona. Ale jeśli SOP może się rozwijać wraz z nowymi scenariuszami, osoby i małe zespoły mogą ciągle przekształcać swoje niszowe oceny w nowe procesy biznesowe.
To, co zrobiłem, czyli monitorowanie czołowych kont i zdarzeń Polymarket, to mały, ale konkretny przykład. Zamienia moje codzienne przeglądanie Twittera, obserwowanie rynku, sprawdzanie tokenów, portfeli i kursów zdarzeń w automatyczny proces.
W przyszłości mogę dodać nowe źródła kont, rozszerzyć reguły dopasowania strategii, dopracować pola raportu, a także dodać więcej akcji na łańcuchu.
To jest prawdziwy obraz narzędzi AI w erze OPC. Nie chodzi o to, by osoba indywidualna naśladowała duże firmy i budowała zespół, lecz by dzięki SOP uzyskała zdolność wykonawczą zbliżoną do profesjonalnego zespołu.
Automatyczne generowanie treści, wieloplatformowa promocja, rozliczenia stablecoinami, wykonywanie zadań na łańcuchu, obsługa klientów, zarządzanie zapleczem – te etapy, które kiedyś wymagały wielu osób, zostały skompresowane do lżejszego systemu biznesowego.
Dlatego teraz patrzę na xBubble Coding nie tylko jako na narzędzie AI Coding, ale jako infrastrukturę startową biznesu dla indywidualnych przedsiębiorców i małych zespołów.
Dla mnie interakcje czołowych kont to już nie tylko punkt informacji, który przeglądam i potem przetwarzam. Zmiany zdarzeń Polymarket to nie tylko strona, którą odwiedzam, gdy sobie przypomnę. Mogą one automatycznie wchodzić do systemu, być filtrowane, porządkowane i wyzwalać kolejne procesy jako dane wejściowe strategii. Takie niszowe potrzeby rzadko były realizowane, bo są zbyt spersonalizowane, pionowe i szybko się zmieniają.
Ale podejście SOP xBubble idealnie nadaje się do tworzenia takich rozwiązań, które można niskokosztowo weryfikować, ciągle rozwijać i nawet przekształcać w usługi. To jest chyba najcenniejsze. Pierwsza połowa AI Coding to umożliwienie większej liczbie osób tworzenia aplikacji.
Druga połowa, którą chce osiągnąć xBubble, to przekształcenie tych aplikacji w działające biznesy, generujące przychody i stale rozwijane procesy. Dla OPC to znacznie ważniejsze niż ładne demo.
Kilka dni temu zacząłem grać na dziwnych monetach i nie mogłem dobrze spać, męczyło mnie to przez kilka dni. W efekcie znowu i znowu miałem likwidację pozycji, tak się zdenerwowałem, że włączyłem sobie okres chłodzenia. Mówiłem sobie, że już nigdy nie będę grał na tym kontrakcie 😭 A jednak tej nocy nie mogłem zasnąć do czwartej rano, a następnego dnia z drżącymi rękami wyłączyłem ten okres chłodzenia. Ten cykl trwa już pięć lat bez przerwy. To naprawdę jest tak, że w świecie kryptowalut zarabia się i wydaje, a po rozstaniu chce się zabrać to do domu.
Natknąłem się na @Antarctic_Ex, TRA oficjalnie wystartowało dzisiaj. Oficjalne stanowisko jest takie, że w jednym cyklu netto tracisz, a system automatycznie przekazuje 50% na twoje konto TRA jako kapitał do dalszego handlu, bez konieczności dokonywania wpłat. Po zapisaniu się na akcję system zaczyna liczyć.
Zarobione pieniądze są twoje, w ogłoszeniu nie ma żadnych ukrytych haczyków. Handel nadal liczy się do punktów AX, a zlecenia pojawiające się na koncie TRA też się liczą.
Sprawdziłem dane DefiLlama.
W ciągu ostatnich 30 dni obrót wyniósł 5,64 mld USD, a zablokowane środki to tylko 9,38 mln. Ten wskaźnik rotacji jest dość imponujący, co oznacza, że tu naprawdę odbywa się handel, a nie tylko utrzymywanie kapitału. Otwarte kontrakty to 249 mln, a roczne opłaty to 28,91 mln, z czego platforma zatrzymuje mniej niż jedną trzecią. Większość trafia do animatorów rynku i na prowizje. Taka struktura podziału wydaje mi się solidna.
Zgłosiłem się na tę edycję, bo chcę się przekonać, czy po obcięciu o połowę naprawdę dostanę zwrot 😂
#Antarctic #TRA #TraderRevival

Właśnie natknąłem się na tę wiadomość, gdy odpisywałem na iPhonie. Po przeczytaniu spojrzałem na logo z tyłu i miałem mieszane uczucia.
Najważniejszy partner produkcyjny Apple w Indiach, Tata Electronics, został zhakowany przez grupę ransomware o nazwie World Leaks. 12 czerwca ci ludzie umieścili ponad 200 000 dokumentów skradzionych z Tata na dark webie, 630 GB danych. Tata przyznała się do tego dopiero 22 czerwca. Przez całe dziesięć dni dane były dostępne na dark webie i nikt się do tego nie odniósł. Według Reutersa wyciek obejmuje listę dostawców iPhone 18 Pro, szczegóły części oraz zdjęcia z testów upadku telefonów przeprowadzanych w fabryce Tata, datowane na początek tego roku. Ta grupa w zeszłym roku ukradła dane Dell, a na początku tego roku Nike.
Dlaczego mam mieszane uczucia? Bo mam akcje pamięci, a lista dostawców pamięci Apple, $AAPL, jest właśnie w tym wycieku. Niedawno Apple podniosło ceny Mac i iPad o 15% do 25% z powodu wzrostu cen pamięci, a teraz nawet kto dostarcza pamięć i ile, zostało ujawnione. Dla dostawców wymienionych na liście ujawnienie tej informacji może mieć większy negatywny wpływ niż sama podwyżka cen.
Ironią jest to, że Apple przez ostatnie lata intensywnie przenosiło moce produkcyjne z Chin do Indii, aby rozproszyć ryzyko. Indie obecnie produkują 26% światowej produkcji iPhone’ów, podczas gdy cztery lata temu było to tylko 6%. A teraz, gdy zmienili koszyk, nowy koszyk został całkowicie przejęty.
Z wycieków wynika, że iPhone 18 Pro: chip A20 Pro ma nowe opakowanie, nowy kolor ciemnej wiśni, Dynamic Island zmniejszony prawie o połowę, przednia kamera podniesiona do 24 MP, bateria Pro Max może przekroczyć 5200 mAh. We wrześniu mogą zostać wydane trzy modele: 18 Pro, Pro Max oraz składany iPhone Ultra z 7,8-calowym wewnętrznym ekranem, cena od 2000 dolarów wzwyż. Zwykła wersja 18 zostanie opóźniona do wiosny przyszłego roku.
Czy ludzka stopa naprawdę może pokonać stopę Buddy?? 😂 Republika Zielonego Przylądka niekoniecznie przegra, ale Argentyna też niekoniecznie wygra, tegoroczne Mistrzostwa Świata są naprawdę interesujące
Śmiała prognoza: Argentyna na pewno jest silniejsza, ale w fazie pucharowej nie zdominuje od razu całkowicie, tempo prawdopodobnie będzie umiarkowane. Republika Zielonego Przylądka dotarła tak daleko nie dzięki szczęściu, lecz dzięki dyscyplinie w obronie i skuteczności kontrataków. Jeśli wytrzymają presję posiadania piłki Argentyny w pierwszej połowie, mają szansę na wyrównaną walkę.
Scenariusz może być taki, że Argentyna najpierw strzeli gola dzięki indywidualnym umiejętnościom, a Republika Zielonego Przylądka w drugiej połowie wykorzysta stałe fragmenty gry lub kontratak, by wyrównać. 90 minut zakończy się 1-1, potem dogrywka, co jest wynikiem z nutą niespodzianki, ale nie absurdalnym.
Australia 1-2 Egipt
Kolumbia 2-1 Ghana @bcgame

Pod koniec czerwca SK Hynix przez chwilę wyprzedził Samsunga, stając się firmą o największej wartości rynkowej w Korei, a cena akcji sięgnęła 2,987,000 KRW, prawie 3 miliony KRW za akcję, ekran pełen był zapasów królujących.
Dziś ta świeca spadła, Hynix zakończył dzień spadkiem o 14,57%, Samsung o 9,06%, a KOSPI spadł o 7,89%. Koreańska giełda uruchomiła też sidecar po stronie sprzedaży, a zautomatyzowane zlecenia sprzedaży zostały wstrzymane na pięć minut.
Iskrą zapalną były dwie rzeczy. Po pierwsze, Meta podobno planuje budowę usług chmurowych, wynajmując niewykorzystaną moc obliczeniową AI; po drugie, The Information donosi, że OpenAI poprawiło efektywność wnioskowania, co pozwala obniżyć część kosztów wnioskowania. Te dwie wiadomości razem wzbudziły największy lęk rynku: jeśli AI może wycisnąć więcej z istniejącego sprzętu, czy zapotrzebowanie na nowe chipy nie jest aż tak pilne? Czy moc obliczeniowa nie została zbudowana przesadnie?
Wczorajsza sesja na amerykańskich akcjach chipów już wcześniej zanotowała spadki, Micron spadł o ponad 10%, indeks półprzewodników Filadelfii o ponad 6%; japoński Kioxia dziś również spadł o ponad 13%. Hynix był po prostu tym, który w tej fali stał najwyżej i upadł najgłośniej.
Ale gdy się przyjrzeć przyczynom, najprostszy powód to po prostu zbyt duży wzrost. Wzrost w tym roku był już bardzo przesadzony, rynek wycenił go jako idealny. Takie akcje najbardziej boją się pytania, czy na pewno są aż tak idealne? Wiadomości od Meta i OpenAI dały właśnie taki pretekst.
Czy fundamenty się załamały? Na razie nie. W dniu dużych spadków niektóre domy maklerskie podniosły cele cenowe, IBK podniósł cel dla Hynix do 4 milionów KRW i przewiduje, że może on przekroczyć oczekiwania już po raz 11 z rzędu; to też pokrywa się z niedawnym bardzo mocnym raportem Micron. Dzisiejszy spadek bardziej przypomina korektę ceny podniesionej emocjami, sama działalność nie ucierpiała.
W tych wiadomościach jest jedna, którą naprawdę traktuję poważnie: nadmiar mocy obliczeniowej AI. Na razie to tylko pretekst emocjonalny, ale wskazuje na prawdziwy problem. Cała branża inwestuje ogromne pieniądze w budowę mocy obliczeniowej i magazynowanie pamięci, a jeśli kiedyś okaże się, że zbudowano za dużo, a popyt nie nadąża, to fundamenty biznesu pamięci mogą naprawdę zacząć się chwiać.
Moje pozycje dziś też są na minusie, to nie jest przyjemne. Ale nie zamierzam ich ruszać z powodu jednej świecy zamykającej zysk i emocjonalnej wyprzedaży. Czy dziś brakuje pamięci? Nadal brakuje. Kiedy przestanie brakować, dam ci znać.

Xiaohongshu ma zamiar zadzwonić dzwonkiem na giełdzie w Hongkongu, ostatnio to wszędzie się pojawia. Ale szczerze mówiąc, sam dzwonek mnie specjalnie nie interesuje. To, co naprawdę przykuło moją uwagę, to nowa funkcja REDSkill, którą cicho wprowadzili przed debiutem.
Codziennie piszę o amerykańskich akcjach i IPO, więc znam ten schemat opowiadania historii przed debiutem. SPCX tak to robiło, OpenAI też, wiele firm przed wejściem na giełdę najpierw ustala wycenę i rozbudza wyobraźnię. Musisz przekonać rynek wtórny, że twoja wycena to nie wszystko, masz jeszcze kolejną warstwę historii. Kiedy zobaczyłem, że Xiaohongshu znowu mówi o REDSkill, pierwsza myśl była, czy to kolejna nowa narracja stworzona na potrzeby debiutu? Jeden były pracownik Xiaohongshu powiedział kiedyś dość dosadnie, że ponieważ jeszcze nie są na giełdzie, potrzebują nowej historii. Brzmi to jak narzekanie, ale jest całkiem trafne. Xiaohongshu oczywiście potrzebuje nowej historii, samo „społeczność polecająca produkty” jest już dobrze znane i trudno na tym zbudować wielkie oczekiwania. Jeśli chcą wejść na giełdę, muszą powiedzieć inwestorom, że to nie tylko społeczność z treściami, ale że potrafią wyrosnąć na coś więcej.
Ale tym razem jest trochę inaczej. REDSkill to nie tylko „plany na przyszłość”, to coś, co można naprawdę otworzyć i używać. Twórcy mogą tworzyć Skill, który można bezpośrednio podpiąć pod notatkę. Kiedy przeglądasz treść, możesz od razu z niej skorzystać, bez przełączania się, pobierania czy znajomości technologii. To kluczowe. Wcześniej wiele platform oferowało narzędzia, które trzeba było samemu znaleźć. Xiaohongshu tym razem nie – Skill jest wpleciony w strumień treści, razem z notatkami, polubieniami, zapisami i komentarzami. To znaczy, że nie sprzedają narzędzia, tylko integrują je jako część treści.
Już widać wczesne dane. Niektóre notatki generują ponad 10 tysięcy użyć pojedynczego Skilla, jeden Skill związany z tapetami animowanymi na Mundial osiągnął 1,5 miliona wyświetleń, a notatki o REDSkill mają ponad 10 tysięcy polubień. Te liczby nie są imponujące dla dojrzałego produktu, ale problem w tym, że to dopiero faza testów wewnętrznych. To jest ciekawe, bo najmocniejszą stroną Xiaohongshu nigdy nie było tworzenie narzędzi, ale dystrybucja. Jeśli coś może być opakowane w treść, polecane przez użytkowników i powtarzalnie rozprzestrzeniane w społeczności, ma szansę na efekt wirówki. Alibaba, Tencent i ByteDance też idą podobną drogą, ale mają różne podejścia. Niektórzy sprzedają możliwości, inni usługi, jeszcze inni chcą integrować z ekosystemem miniaplikacji. Xiaohongshu idzie bardziej w stronę społeczności treści: najpierw pozwala użytkownikom zobaczyć, potem łatwo użyć, a na końcu samym użytkownikom rozpowszechniać.
To jest miejsce, na które naprawdę zwracam uwagę. W erze internetu mobilnego App Store jest wejściem. Kto kontroluje wejście, kontroluje czas użytkownika i przepływ biznesu. Jeśli naprawdę wchodzimy w erę Agentów i Skillów, to Skill może być nową generacją aplikacji. Kto potrafi je dystrybuować, ma szansę zdobyć kolejny bilet wejścia. Xiaohongshu chce właśnie ten bilet zdobyć. Oczywiście nie chcę przesadzać. REDSkill jest jeszcze bardzo młody, dane z testów nie gwarantują sukcesu ekosystemu. Czy przyciągnie twórców, czy użytkownicy będą go długo używać i czy się skomercjalizuje – to wszystko pozostaje pytaniem.
Ale przynajmniej tym razem to nie jest czysta koncepcja. Nie mówią tylko, co chcą robić w przyszłości, ale już jest grupa użytkowników, którzy naprawdę korzystają, są notatki generujące dane i widać łańcuchy rozpowszechniania. To rzadkość w opowieściach przed debiutem, które widziałem.
#redskill #rednote #skill #小红书

Tytuł powrotu starej, renomowanej publicznej sieci blockchain, przez te kilka lat widziałem ich nie sto, ale osiemdziesiąt. Zazwyczaj społeczność publikuje plan działania, wiesza plakat współpracy, przez trzy dni jest gwarno, a potem znowu cisza. Znam ten schemat aż za dobrze, więc gdy ostatnio otworzyłem podsumowanie roczne TWIN, nie miałem wielkich oczekiwań.
Ale! W tym podsumowaniu nie było planu działania. Wymieniono tam prawdziwe kraje, prawdziwe porty, prawdziwe towary. Linia afrykańska TLIP obsłużyła ponad 180 tysięcy faktur handlowych i ponad 300 tysięcy deklaracji; na granicy brytyjskiej przeprowadzono pilotaż z ponad 2000 partii mrożonego drobiu transportowanego z Polski, dane mogą być dostarczone do organów nadzoru nawet 20 godzin wcześniej; dokumenty eksportowe z Kenii do Wielkiej Brytanii, które wcześniej drogą lotniczą zajmowały 8 godzin, a drogą morską 3 tygodnie, teraz można uzyskać w ciągu 5 minut. Brytyjski rząd wysłał czterech pracowników z gabinetu, którzy na pełen etat pracowali nad tym przez cały rok.
A ambicje sięgają dalej – pod koniec zeszłego roku @iota wraz z Sekretariatem Afrykańskiej Strefy Wolnego Handlu, Światowym Forum Ekonomicznym i Fundacją Tony'ego Blaira uruchomiły program ADAPT, oparty bezpośrednio na TWIN. Celem jest do 2035 roku połączenie wszystkich 55 krajów Afryki w jedną otwartą cyfrową infrastrukturę handlową, podwojenie handlu wewnątrz afrykańskiego i uwolnienie ponad 70 miliardów dolarów dodatkowego obrotu handlowego. W maju tego roku zrobiono pierwszy krok – Kenia, Maroko i Nigeria stały się pierwszymi trzema krajami, które wdrożyły ten system, reprezentując odpowiednio Afrykę Wschodnią, Północną i Zachodnią. To już nie jest pilotaż pojedynczego projektu, to kontynent w ruchu.
Przyglądałem się tym liczbom długo. Bo to nie jest opowieść o tym, jak blockchain zmieni przyszły handel, ale zapis działania, które już się dzieje. Transgraniczny handel może angażować trzydzieści stron zainteresowanych, trzydzieści sześć dokumentów i ponad dwieście papierowych kopii. Ten bałagan to nie drobne problemy Web3, to góra śmieci, której globalny handel nie potrafił posprzątać przez dziesięciolecia. IOTA teraz robi to, że blockchain staje się warstwą zaufania i audytu w handlu, a nie kolejną aplikacją na łańcuchu, o której nikt nie pamięta po stu dniach.
TWIN działa dopiero rok, a już przeszedł od koncepcji do rzeczywistego pilotażu obejmującego Afrykę i Wielką Brytanię. Jeśli w web3 to tempo nie wydaje się szybkie, to w kontekście globalnego handlu widać, jak trudne to zadanie! Trzeba rozmawiać z rządami, służbami celnymi, portami, eksporterami, powoli składać procesy, których nikt nie chce oddać pod kontrolę innym, w sieć, którą wszyscy mogą używać, a której nie kontroluje żadna pojedyncza strona. To, że udało się to w rok wdrożyć, samo w sobie mówi wiele.
W hossie wszyscy opowiadają najbardziej przekonujące historie, w bessie widać, kto naprawdę ciężko pracuje. Na rynku jest za dużo projektów, które opowiadają historie, których sami nie potrafią jasno określić, gdzie mają się zrealizować, a @iota przez te dziesięć lat powoli zamienia tę historię w kwiaty Afryki Wschodniej, drób Polski i 400 dolarów oszczędności miesięcznie dla eksportera z Kenii.

Ciekawostka! Obecnie co 43 sekundy na Ziemi rejestrowana jest nowa domena .ai
Na czyją kieszeń ostatecznie trafiają pieniądze? Trudno zgadnąć. To mała wyspa na Karaibach – Anguilla, z populacją 15 tysięcy, mniej niż wiele miasteczek na kontynencie.
W 1995 roku, gdy internet dopiero się rozwijał, kraje otrzymały dwuliterowe rozszerzenia: Chiny .cn, Wielka Brytania .uk, a Anguilla po angielsku to Anguilla, więc dostała .ai. Wtedy te dwie litery były prawie bezwartościowe, nikt nie przewidywał, że po trzydziestu latach staną się najcenniejszymi dwoma literami na świecie.
W 2021 roku wyspa zarabiała na domenach .ai około 70 tysięcy dolarów rocznie, co było mniej niż pensja inżyniera z Doliny Krzemowej za dwa miesiące.
A potem pojawił się ChatGPT. Pierwszą rzeczą, jaką robią startupy, jest zarejestrowanie domeny .ai, by pokazać, że mają coś wspólnego ze sztuczną inteligencją. Firmy AI na całym świecie zaczęły przesyłać pieniądze na tę małą wyspę. Za każdą rejestrację dźwięczy skarbiec państwa. W 2023 roku dochody sięgnęły ponad 80 milionów dolarów w dolarach karaibskich wschodnich, czyli ponad 200 milionów juanów. Do 2025 roku rejestracje domen staną się prawie 40% stałych dochodów rządu. Na każde 10 dolarów wpływających do budżetu, 4 pochodzą z tych dwóch liter.
Co więcej, domeny .ai wymagają ciągłego odnawiania, a opłaty za rejestrację, odnowienie i przeniesienie stale zasilały skarb państwa Anguilli.
Wielu myśli, że bogactwo pochodzi z ciężkiej pracy, ale czasem może przyjść znikąd. Anguilla to przykład wygranej dzięki „dymiącemu grobowcowi” 😂
W dniu, kiedy sprawdzałem ranking przychodów, długo obserwowałem $WLFI. Znajduje się pomiędzy $AAVE a $CAKE, na pierwszy rzut oka wygląda jak jedna grupa, wszystkie to protokoły z realnymi wpływami finansowymi. Ale jeśli naprawdę porównasz je z AAVE, możesz się rozczarować. Najbardziej wyjątkową cechą tego projektu jest to, że rozdziela kwestie „czy protokół przynosi zyski” i „czy token jest wartościowy” czyściej niż prawie każdy inny projekt na rynku, tak czysto, że patrząc na tę samą nazwę, możesz dojść do dwóch całkowicie przeciwnych wniosków.
Najpierw o linii biznesowej: stablecoin USD1 6 czerwca osiągnął 4,85 miliarda dolarów w obiegu, wzrastając w tydzień o prawie 10%. Kluczowe jest to, że inne stablecoiny na podobnym poziomie w tym samym tygodniu zasadniczo traciły na wartości, USDS od Sky spadł o ponad 3%, tracąc prawie 300 milionów, a cały rynek stablecoinów był w tym tygodniu stabilny, tylko USD1 rósł wbrew trendowi. Do 25 czerwca stabilnie wszedł do pierwszej piątki stablecoinów zabezpieczonych walutą fiat. Licząc od startu w marcu zeszłego roku, czyli niecałe półtora roku, ten wzrost jest jednym z najszybszych w historii stablecoinów.
Za tym wzrostem nie stoją drobni inwestorzy, lecz instytucje. Najbardziej charakterystycznym przykładem jest MGX z Abu Zabi, który rozliczył inwestycję Binance na 2 miliardy dolarów w USD1 – to największa transakcja rozliczenia stablecoinami w historii kryptowalut. Te 2 miliardy wprowadziły do USD1 dodatkową płynność, a sama ta transakcja, według szacunków, może przynieść protokołowi roczne przychody od 60 do 80 milionów dolarów, pod warunkiem, że Binance nie wycofa tych środków. Rezerwy są zarządzane przez BlackRock, BitGo pełni funkcję powiernika, a poza łańcuchem to krótkoterminowe długi i gotówka. Dodatkowo ostatnio Binance, Bybit i Gate prowadzą akcje zachęcające do korzystania z USD1, Bybit przeznaczył 40 milionów tokenów WLFI na nagrody, a licencja banku powierniczego OCC podobno jest bliska zatwierdzenia, co da USD1 wsparcie na poziomie licencji bankowej. Ten zestaw działań wyraźnie celuje w instytucje i zgodność z regulacjami, a nie w inwestorów detalicznych.
Zatem patrząc tylko na produkt $USD1, rzeczywiście jest silny, wzrost jest realny, źródła przychodów jasne, w tym się nie mylę.
Ale problem leży gdzie indziej. W tym samym czasie token WLFI jest wyceniany na zaledwie 0,058 USD, z kapitalizacją 1,88 miliarda, a w tym tygodniu spadł o 2,1%. Z jednej strony stablecoin rośnie dynamicznie, z drugiej token cicho spada – te dwie krzywe idą w przeciwnych kierunkach, to nie przypadek, jest ku temu powód.
Dlaczego? Wystarczy zajrzeć do whitepaper.
WLFI to token zarządzania, nie daje prawa do udziału w przychodach protokołu w walucie fiat. Po wpłynięciu środków 75% trafia do DT Marks DEFI LLC, podmiotu kontrolowanego przez rodzinę Trumpów. Protokół faktycznie używa czystych przychodów do wykupu i spalania WLFI, co zmniejsza podaż, podobnie jak w przypadku BNB czy CAKE. Ale trzeba rozróżnić wykup i spalanie od „dywidendy dla posiadaczy”. Pierwsze to dobrowolna akcja rynkowa protokołu, może być wykonywana lub nie; drugie to zapisane w modelu ekonomicznym tokena prawa, które posiadacz może egzekwować. Kupując WLFI, otrzymujesz prawo głosu, ale z limitem 5% na portfel, a co zabawne, w styczniu tego roku jedna propozycja zarządzania dała 9 portfelom niemal 60% wagi głosów. Mówiąc wprost, pieniądze zarobione przez USD1 są celowo oddzielone od tego, co posiadacz WLFI może otrzymać, nie ma między nimi połączenia. To jest sedno problemu niskiej wyceny tokena.
Po warstwie tokena jest jeszcze jedna, której inne protokoły nie mają – polityka i regulacje.
Pieniądze rodziny Tanuen z Abu Zabi, przed oficjalnym objęciem urzędu przez Trumpa, kupiły 49% udziałów za 500 milionów dolarów. Ta sprawa nie była publiczna, dopiero New York Times ją ujawnił, wraz z faktem, że dwóch powiązanych z Tanuen weszło do zarządu bez ujawnienia. Kongres bada, czy to nie narusza konstytucyjnego zakazu przyjmowania obcych wynagrodzeń. W ostatnich dniach pięciu senatorów demokratów zażądało przesłuchania w sprawie tej inwestycji. Wcześniej, w kwietniu, doszło do incydentu, gdy WLFI zastawił swój skarbiec tokenów jako zabezpieczenie, pożyczając 75 milionów dolarów stablecoinów w Dolomite, co podniosło wykorzystanie puli do 93%, a zwykli deponenci przez kilka dni nie mogli wypłacić środków. Projekt zapewniał, że nie ma ryzyka likwidacji, ale rynek się przestraszył. To nie są moje wnioski, to publicznie dostępne fakty, które przedstawiam, abyś sam ocenił ich wagę, nie podejmuję za ciebie decyzji, jak duże to ryzyko.
Na koniec wróćmy do początkowej logiki, że „teraz jest dobry moment na wejście”.
Osoby pozytywnie nastawione do tej listy mają podobne argumenty: jasne przepisy są bliskie uchwalenia, a wraz z pewnością regulacyjną protokoły z realnym przepływem gotówki powinny zostać wycenione na nowo. To prawda dla większości projektów. Ale w przypadku WLFI trzeba to rozważyć inaczej. Zawieszony obecnie przepis etyczny dotyczy „czy urzędnicy rządowi powinni mieć interesy w kryptowalutach”, a jego powodem jest właśnie kryptobiznes rodziny Trumpów. Biały Dom uważa, że zasady powinny być równe dla wszystkich, ale nie akceptuje przepisu dotyczącego konkretnego stanowiska, a Demokraci twierdzą, że bez tego przepisu nie uzyskają 60 głosów. Przed przerwą letnią Senat ma około 30 dni roboczych, a na liście jest wiele innych ustaw. Na Polymarket prawdopodobieństwo uchwalenia tej ustawy w tym roku spadło z 74% miesiąc temu do 48% teraz. Ta sama dobra wiadomość dla AAVE to czysty wiatr w żagle, dla WLFI niesie polityczną niepewność, bo tempo uchwalenia ustawy jest powiązane z sytuacją polityczną rodziny Trumpów. To zmienność, której inne projekty nie muszą ponosić, a WLFI tak.
Patrząc na te trzy warstwy razem:
- Biznesowo, USD1 jest jednym z najszybciej rosnących stablecoinów w tej kategorii, to fakt;
- Tokenowo, WLFI nie przechwytuje przychodów protokołu, zarobione pieniądze nie trafiają do tokena, to też fakt;
- Zewnętrznie, ma polityczne i regulacyjne ryzyko, którego inne projekty nie mają, to również fakt. Te trzy rzeczy nie wykluczają się, istnieją równocześnie. Pozytywne nastawienie do wzrostu USD1 to jedno, decyzja o zakupie WLFI to drugie, ten projekt bardziej niż większość wymaga, byś rozdzielił te dwie kwestie i rozważył je osobno.
Dane są aktualne na koniec czerwca, podaż stablecoinów i postęp legislacyjny przyspieszają, gdy pojawią się nowe informacje, dam znać.



